Nie chcę, żeby AI mnie chwaliło
W instrukcjach dla AI proszę o szczerość zamiast pochwał. Jak napisać polecenie, po którym krytyka modelu pomaga podjąć lepszą decyzję.

W moich instrukcjach dla AI jest prośba o pracę w stylu „tough love” (pozdrowienia dla Franciszka Georgiewa z AION MIND). Chcę bezpośredniości, szczerości i krytyki, jeśli mój pomysł na nią zasługuje. Proszę też o wyjaśnianie technicznych pojęć prostym językiem.
Asystent, który zawsze się zgadza, nie jest dobrym partnerem do oceny decyzji.
To jest sposób, w jaki lubię pracować. Kiedy pokazuję te instrukcje na szkoleniu, nie zachęcam do kopiowania całej mojej osobowości do własnego konta. Zachęcam do ustalenia, czego właściwie oczekujemy od rozmowy.
Jeśli przychodzę z pomysłem biznesowym, pochwała nie jest jeszcze pomocą. Potrzebuję wiedzieć, na jakich założeniach opiera się plan, czego nie sprawdziłem i gdzie dokładam sobie pracy bez wyraźnej korzyści. Chcę też zobaczyć, czy następny krok przybliża mnie do celu, który sam zadeklarowałem.
Instrukcje niestandardowe to dopiero początek
Można zapisać takie preferencje w instrukcjach niestandardowych. Pozwalają one przekazać stałe oczekiwania dotyczące odpowiedzi, zamiast powtarzać je w każdym poleceniu. Sam zapis preferencji nie gwarantuje jednak ani trafnego osądu, ani konsekwentnego stosowania instrukcji.
Ostry ton to jeszcze nie dobra krytyka
I tu jest ważna pułapka: krytyczny ton też może działać na wyobraźnię. Stanowcza odpowiedź łatwo brzmi jak głos eksperta. Jeśli poproszę model, żeby „bezlitośnie zniszczył mój pomysł”, mogę dostać efektowną krytykę, której argumenty są słabe. Zmieni się nastrój rozmowy, ale jakość decyzji niekoniecznie.
Dlatego lepsza instrukcja określa, co krytyka ma zawierać. Na przykład: „Wskaż najważniejsze założenia. Oddziel fakty od przypuszczeń. Przedstaw najsilniejszy kontrargument. Powiedz, jakiej informacji brakuje do oceny”. To daje materiał do sprawdzenia, a nie tylko wrażenie, że ktoś mówi nam prawdę prosto w oczy.

Warto też pozwolić asystentowi uznać pomysł za sensowny. Wymuszanie sprzeciwu przy każdej odpowiedzi byłoby równie męczące jak ciągłe przytakiwanie.
Mój cel jest prosty: po rozmowie mam lepiej rozumieć własną sytuację i wiedzieć, co zrobić dalej. Jeżeli odpowiedź podnosi mi samoocenę, ale nie daje żadnej użytecznej informacji, to w pracy nad decyzją niewiele mi pomogła.
Co z tego wynika dla firmy
Przed podjęciem decyzji można poprosić AI nie o poparcie pomysłu, lecz o trzy najsilniejsze kontrargumenty, brakujące dane i warunki, w których rekomendacja przestaje mieć sens. Ostateczna ocena nadal należy do człowieka.
Źródła: OpenAI, instrukcje niestandardowe.